Kilka ciekawostek odnośnie FaceBooka

Znów zaniedbałem bloga… i znów powiem, że postaram się częściej pisać 🙂

Dziś zrobię trochę offtopic na blogu – mianowicie postanowiłem napisać kilka ciekawostek odnośnie FaceBook’a, może nie dotyczą one samych twórców, lecz ludzi którzy sporo zarabiają na głupocie ludzkiej…

Ostatnio dość często spotykam się z postami typu:

Post na FaceBook

 Po kliknięciu w linka widzimy:

Przejdź dalej

Nic specjalnego – wystarczy kliknąć „przejdź dalej” i problem z głowy prawda?

Jednak po „przejściu dalej” jesteśmy najczęściej proszeni o dodaniu aplikacji do naszego profilu – za pewne wielu z Was zrobi to żeby jak najszybciej zobaczyć „obrazek”, lecz po przyjrzeniu się uprawnieniom aplikacji:

Uprawnienia aplikacji

Niektórzy z Was pewnie i tak to zignorują, bo „co może się stać”, ale czy naprawdę nie przeszkadza Ci to, że ktoś dostaje Twoje dane osobowe – może masz wpisane jakieś fake’owe dane do Facebook’a więc nie przeszkadza Ci to, ale i tak autorzy tej aplikacji/strony mają Twój adres e-mail (a później się dziwisz, że dostajesz tony spamu na pocztę…).

Wyobraź sobie również sytuację, że strona stała się dość popularna w sieci i jakiś „ktoś” postanowił „włamać” się na taką stronę aplikacji. Może to nie jest bardzo prawdopodobne, ale gdyby się tak stało – ktoś może „publikować treści w Twoim imieniu” – wyobraź sobie jak szybko rozprzestrzeni się wirus gdy ktoś na Twoją tablicę wstawi linka z podpisem „Najlepsza gra flash w jaką grałem!”…

Nie lubisz reklam prawda?

Jednak gdy akceptujesz taką aplikację – ma ona uprawnienia aby wstawiać na Twoją tablicę reklamy „zaprzyjaźnionych serwisów” (które za pewne zapłaciły im za to).

W niektórych serwisach wystarczy, że „polubisz” stronę aby móc zobaczyć obrazek. – Za pewne wielu z Was wydaje się to zupełnie nieszkodliwe „bo to tylko lajk fanpejdża”.

Nie tyczy to się tylko fanpage stron internetowych, ale również stron typu: https://www.facebook.com/pages/Jestem-Szlachta/320382201349915?ref=stream

Ostatnio jeden z moich znajomych pisał mi, że sprzedał fanpage na FaceBook’u z 5000 lajków za 50 zł (nawet jeśli cena nie jest „JUŻ” aktualna to sam fakt się liczy). Kiedy ktoś zbierze dla swojej strony 200000 takich lajków – sprzeda ją za kilkaset lub nawet kilka tysięcy złotych.

Co Cię to obchodzi?

Nabywca takiego fanpage może zmienić jego nazwę i zacząć publikować swoje treści – oczywiście jest duże prawdopodobieństwo, że zacznie reklamować swoje produkty, a przecież „REKLAMY SĄ ZŁEEEEE, DLATEGO MAM ADBLOCK’A” – przecież sam pozwoliłeś komuś na reklamowanie się na Twojej tablicy – do kogo masz pretensje? 🙂

Zwłaszcza ostatnio coraz więcej stron stosuje powyżej opisane praktyki! – Nie oddawaj swoich danych osobowych za darmo, oraz nie rób ze swojej tablicy słupa ogłoszeniowego!

Dla ciekawskich: najczęściej aby zobaczyć dany post wystarczy wpisać jego tytuł do Google Grafika i wyskoczy nam ten sam obrazek na kilku stronach bez konieczności lajkowania.

Mam nadzieję, że przemyślicie to co opisałem powyżej… Nie zachęcam do „lajkowania” powyższych linków (wręcz zachęcam do rozważenia ich „odlajkowania”).

Pozdrawiam,
PCziomal

1 thought on “Kilka ciekawostek odnośnie FaceBooka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *